"10 lat od kanonizacji św. Szymona z Lipnicy i co dalej…” - wykład Jacka Nikorowicza

25. 05. 2017  

  Papież Benedykt XVI 3 czerwca 2007 roku dokonał kanonizacji franciszkanina bł. Szymona Lipnicy należącego do Prowincji Niepokalanego Poczęcia NMP Zakonu Braci Mniejszych, zwanej także prowincją oo. Bernardynów.

  W czasie uroczystości kanonizacyjnej w Rzymie, Benedykt XVI powiedział:

„Nowy Święty, Szymon z Lipnicy, wielki syn ziemi polskiej i świadek Chrystusa o duchowości św. Franciszka z Asyżu, żył w odległych czasach, ale właśnie dziś jest dany Kościołowi jako aktualny wzór chrześcijaństwa, który – zainspirowany duchem Ewangelii, gotów jest oddać życie za braci”

  Przybliżę teraz tę piękną postać - powiedział do zgromadzonej publiczności prelegent, Jacek Nikorowicz, pisarz, autor książki o bł. Szymonie z Lipnicy, wydanej w 2006 roku: „Obrońca godności człowieka” Jacek Nikorowicz jest zafascynowany Szymonem z Lipnicy od 50 lat.

  Św. Szymon z Lipnicy urodził się w Lipnicy (1435-1440), dokładna data nie jest znana. Pochodził z zamożnej rodziny mieszczańskiej. Otrzymał religijne wychowanie w szkole parafialnej. W 1454 roku został studentem Akademii Krakowskiej na wydziale Artium (wydz. nauk wyzwolonych). Szymon był studentem skupionym, kochał naukę, ale kochał też samotność. Był gorliwy w modlitwie, spełnianiu praktyk religijnych i rozważaniu tajemnicy Bożej miłości. Za patronkę i przewodniczkę życia obrał sobie Matkę Bożą. Po 3 latach nauki otrzymał tytuł bakałarza. W tym samym roku wstąpił do zakonu Braci Mniejszych, ukończył nowicjat i odbył studia teologiczne. Przed 1465 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był wspaniałym głosicielem imienia Jezus. Zyskał sławę wybitnego kaznodziei. Na Jego kazania przychodzili studenci, wykładowcy Akademii Krakowskiej i krakowianie. Został kaznodzieja królewskim. W latach 1478-79 odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej.

  W 1482, w Krakowie szerzyła się epidemia dziesiątkująca mieszkańców. Szymon służył chorym pomocą, pocieszał, opatrywał, namaszczał, niósł wiatyk umierającym, nawet grzebał zmarłych. Swoje poświęcenie przypłacił życiem. Umarł w opinii świętości. Wielu doznało i doznaje pomocy za Jego przyczyną.

  Prawdziwa kopalnia wiadomości o życiu, cnotach i kulcie pośmiertnym Szymona stanowią akta procesu beatyfikacyjnego, dodał Jacek Nikorowicz

  Szymon z Lipnicy został beatyfikowany przez papieża Innocentego XI, 24 lutego 1685 roku, a 27 lipca tego samego roku przeniesiono relikwie błogosławionego z Wawelu do kościoła Bernardynów na Stradomiu, do kaplicy Jemu poświeconej.

  Choć Święty z Lipnicy umarł dawno temu, jest wciąż bliski przez przykład swego życia. Pozostaje wzorem pracowitości oraz poważnego i odpowiedzialnego podejścia do codziennych obowiązków. Był surowy w stosunku do siebie, w stosunku do współbraci umiał być wymagający z miłością i stanowczością. We wszystkim co czynił ujawniała się Jego wielka pokora i skromność, wypływająca z ducha ubóstwa. Jego wiara umacniała się i rozwijała do końca życia poprzez modlitwę. Unikał wszelkich godności i honorów. Wszystko co robił czynił na chwałę Bożą.

  Czy św. Szymon jest świętym lokalnym - zastanawiał się głośno Artur Nikorowicz, syn Jacka, przysłuchujący się wykładowi Ojca. I sam na nie odpowiedział, że św. Szymon może być wzorem dla współczesnej młodzieży świata. Przyjechał do Krakowa na studia, pochodził z zamożnej rodziny i na pewno zaliczał się do „złotej młodzieży” tamtych czasów. Ale nie marnował życia na niedojrzałe zbytki, tylko poszedł za głosem serca i czynił swoje życie wartościowym, opierając się na Bogu i mając za patronkę Matkę Zbawiciela. A Lipnica Murowana promieniuje swoim Szymonem na cały świat, dodał Artur Nikorowicz. Na miejscu domu rodzinnego św. Szymona zbudowano kościół pod Jego wezwaniem, przed kościołem znajduje się studnia z XVI w. słynąca cudownymi uzdrowieniami. W 1913 parafianie ufundowali na środku Rynku lipnickiego pomnik św. Szymona, rzeźbiony w kamieniu. Kult Szymona szerzyli ludzie prości, a docierał na cały świat.

I co dalej… spytał wykładowca.

  Człowiek współczesny zagubiony w hałaśliwym świecie bardzo potrzebuje mądrych przewodników, ciszy i skupienia, by odnaleźć samych siebie, umocnić swoja wiarę, znaleźć czas na modlitwę, aby żyć blisko Jezusa. Św. Szymon uczy umiejętnego łączenia głębokiego rozmyślania z aktywnością życiową. Dziś zarazy nas nie nawiedzają z dawna gwałtownością, ale nie brak ludzi cierpiących, potrzebujących zrozumienia i serdeczności. Św. Szymon pokazuje, ze najgłębszym sensem życia człowieka jest służba drugiemu człowiekowi oraz miłość.

  Podziękowaliśmy Jackowi Nikorowiczowi za wzruszający wykład.

Niech św. Szymon z Lipnicy będzie dla nas wzorem i drogowskazem życia w Trzecim Tysiącleciu.

 

tekst: Barbara Rosławiecka